Dzieci, które rosną wśród prze­mocy w domu są bardzo czę­sto zapo­mnia­nymi jej ofia­rami. Prze­mocy wobec nich nie jest tylko w sytuacji gdy są bezpośrednio mal­tre­to­wane lub zanie­dby­wane przez rodzi­ców lecz nawet wtedy, gdy są świad­kami prze­mocy dorosłych. Sto­pień zja­wisk prze­mocy domo­wej i fizycz­nego lub sek­su­al­nego napa­sto­wa­nia dzieci waha w granicy 50 pro­cent. Około połowy liczby kobiet ze schro­ni­ska dla bitych kobiet miało dzieci, które padły ofiarą prze­mocy ze strony sprawcy.

Molestowanie sek­su­al­ne dziew­czy­nek przez ojców, któ­rzy dopusz­czają się prze­mocy domo­wej, jest kilkakrotnie więk­sze niż dla córek, któ­rych ojco­wie nie mal­tre­tują matki. Główną przy­czyną wymie­nianą przez mal­tre­to­wa­ne kobiety jako jedna z najważniejszych przyczyn ucieczki z domu, jest to, iż sprawca ata­ko­wał rów­nież dzieci. Ofiary wyra­żają wiele obaw co do wpływu, jaki prze­moc mał­żeń­ska wywrzeć może na dziecko.

Nasze społeczeństwo nie potrafi skutecznie przeciwstawiać przemocy rodzicielskiej czy reagować na nią. Przemoc wobec dzieci nie jest z góry przypisana konkretnym grupom społecznym. To nie status społeczny, zawodowy czy też majątkowy predysponuje nas do tego, aby być dobrymi rodzicami. Każdy kochający rodzić zrobi wszystko, aby jego dziecko było bezpieczne i szczęśliwe, ponieważ tylko szczęśliwe dzieciństwo zabezpiecza pomyślny rozwój człowieka.