Pije bo lubię, pije bo chce, pije bo się denerwuje, pije przez ciebie i w końcu pije bo umieram.

Problem zaczyna się wtedy jak tracimy go z oczu. Na początku dobra impreza parę drinków. Potem ciężka sesja- butelka wina, niezdany egzamin i tak w nieskończoność, aż przychodzi czas gdy jesteś na dnie. Rodzina przyjaciele, przestali cie zauważać, szef już nie da ci kolejnej „ostatniej szansy” , ty przestałeś sobie obiecywać, że to koniec. Masz świadomość że jesteś sam, to jest też dobry powód żeby się napić. Parę kroków dalej i spadniesz ale nie widzisz już przepaści. Budzisz się w parku masz „trampka” w ustach – tak może czuć osoba uzależniona. Co należy zrobić by jej pomóc?

Picie alkoholu nieprzeciętnej ilości jest bardzo poważnym problemem i nie należy go bagatelizować. Osoba uzależniona nie dopuszcza do siebie myśli, że coś złego się z nią dzieje. Często wpada w tworzoną przez siebie pułapkę zaprzeczeń i snutych iluzji. Kreuje nierealistyczne plany i wiele obietnic, pozwalając tym samym uspokoić osoby w najbliższym otoczeniu. Prze wszystkim trzeba rozmawiać z osoba uzależnioną i uświadomić jej problem. Należy jednak uważać także na siebie w sytuacji chcemy za wszelka cenę pomoc sami możemy popaść w poważne problemy, m.in. we współuzależnienie. Należy również pamiętać ,że alkoholikami przeważnie są osoby dorosłe które same decydują o swoim życiu. Jedynym wyjściem z sytuacji jest rozmowa i zachęta do podjęcia leczenia, jednak decyzja o podjęcia jakiś kroków będzie należała tylko do osoby uzależnionej.